fotografia ślubna kraków |kostka brukowa |Modelki
drogo.wydarzeniadladzieci.net

„Wstydziłem się ojca. Wydawało mi się, że wszyscy wokół wiedzą że jestem synem łagiernika. Byłem wierny Stalinowi. On mi zapewnił szczęśliwe dzieciństwo, a nie ktoś, o kim po raz pierwszy dowiedziałem się w jedenastym roku swojego życia.
Matka przyjechała z Magadanu po dwu miesiącach. Spodziewała się dziecka. Nie minął rok i doczekałem się siostry. Było mi głupio i przykro odpowiadać, jak i dlaczego przyszła na świat. A oto właśnie pytali mnie koledzy. Dlatego nie lubiłem mojej siostry. Wszystkiemu zaś był winien mój ojciec, nieznany, obcy, wrogi. Tak przynajmniej wówczas myślałem. Niebawem zresztą moje zarzuty i podejrzenia potwierdziły się. Ojciec znów trafił do łagru. Sprawy tym razem nie dało się ukryć.
Niebawem wezwał mnie dyrektor naszej szkoły i tłumaczył, że muszę iść inną drogą niż mój rodzony ojciec. Nie miałem wątpliwości, że męża mojej matki aresztowano słusznie. Teraz jeszcze bardziej poczuwałem się do tego, iż moim prawdziwym ojcem jest Stalin. Ale czy zasługiwałem na to, aby stać się godnym synem
W naszej szkole na honorowym miejscu wisiało hasło „Ten z uczniów, który osiąga najlepsze wyniki w nauce, godny jest miana bohatera pracy socjalistycznej". To były słowa Ławrentija Berii, także syna Gruzji bliskiego współpracownika Stalina.“(12)


hotele zakopane |Agroturystyka wielkopolska |Układ oddechowy