„— Zapewne, zapewne...
— Czyż nie są to resztki fałszywego wstydu — ciągnął dalej z uśmiechem młody człowiek. — Nieco za ostro osądził pan króla i może dlatego obawia się pan poniżenia... Ach, panie Rousseau, udzielał pan rad rodzajowi ludzkiemu, ale przypuszczam, że nie czuł pan do niego nienawiści... Zresztą, wystąpi pan wyłącznie wobec dam krwi cesarskiej.
— Pan mnie namawia tak czarująco, ale proszę się zastanowić nad moim położeniem żyję z dala od świata, samotny, nieszczęśliwy...
—Ach, nieborak! — skrzywiła się Teresa. — Trudno mu
dogodzić.
Na mojej twarzy i w moim zachowaniu się znać ślady pień, niezbyt przyjemne dla oczu króla i księżniczek, którzy oczekują radości i rozrywki. Cóż ja tam będę robił
— Można by rzec, że pan zwątpił w siebie. Ale ten, kto ttworzył Nową Heloizą i Wyznania czyż nie ma więcej rozumu, żeby odpowiednio wystąpić, niż my wszyscy razem
— Zapewniam pana, że to niemożliwe.
— Słowa tego nie używa się na dworze, panie Rousseau.
— I oto dlaczego pozostanę w domu.
— Jestem przekonany, że nie zechce mi pan utrudniać położenia. Zobowiązałem się wobec małżonki delfina, że spełnię jej życzenie, przypuszczam więc, że nie każe mi pan wracać do Wersalu z niczym. Niech mnie pan posłucha, drogi panie Rousseau, niech pan spełni prośbę człowieka, który ma głębokie uznanie dla wszystkich pana dzieł.“(7)
przewozy morzem |odchudzanie kraków |Bezpieczeństwo na drodze